Artykuły wniosą świeżość w Twój pogląd i sposób życia! Jesteśmy ciekawi świata, przez Naszą dociekliwość rozłożymy na czynniki pierwsze nawet najprostszą informacje.

(U)ślizg kontrolowany 2

W pierwszej odsłonie mojego feletionu zapowiedziałem początek otwartej wojny pomiędzy polskim środowiskiem żużlowym, a władzami FIM i angielskim organizatorem cyklu GP, firmą BSI. Mamy pierwsze rozstrzygnięcia.

W lutym decydenci Międzynarodowej Organizacji Motocyklowej wprowadzili uchwałę, która zakazywała łączenia startów w Grand Prix i Speedway European Championship. Rozpętała się wówczas burza, której nikt już nie był w stanie zatrzymać. Firma Nice w ekspresowym tempie wycofała się ze sponsorowania Jarosława Hampela i Krzysztofa Kasprzaka w cyklu mistrzostw świata, a w ślad za nią poszedł sponsor tytularny GP – firma Fogo. Kontrowersyjna decyzja FIM była krzywdząca dla całego środowiska żużlowego i ciężko spodziewać się, aby ten poroniony pomysł przyniósł komukolwiek, choćby najmniejsze korzyści. Zawodnicy byli raczej ostrożni w komentowaniu całej tej sprawy i wcale im się nie dziwię, gdyż już nie jeden dostał po głowie za niewyparzony język. Na uwagę zasługuje jednak reakcja Emila Sajfutdinowa, który zgłosił się z prośbą o unieważnienie swojego Entry Form do Grand Prix, z racji, iż wyżej ceni sobie starty w cyklu SEC, organizowanym przez polską firmę One Sport. Te jak również inne wydarzenia, które działy się zapewne za zamkniętymi drzwiami i o których zwykły kibic speedwaya nie ma pojęcia, doprowadziły do sytuacji, w której FIM odroczył wprowadzenie feralnego przepisu do 1 stycznia 2015 roku! Co ciekawe, o taką decyzję zabiegało podobno samo BSI! Sam nie wiem co mam o tym myśleć. Czy Anglicy są aż tak krótkowzroczni i głupi? A może byli pewni, że polska próżność znów weźmię górę i smród po raz kolejny rozejdzie się po pokoju i pozostanie tylko niesmak?

Czas na kolejną kwestię, kwestię tłumika skonstruowanego przez polskiego sedziego – Leszka Demskiego. Jak już wspomniałem, nie otrzymał on homologacji od FIM, a cała sprawa śmierdzi na kilometr (tak, „smród” to pierwsze słowo jakie przychodzi mi do głowy, kiedy wspomnę o leśnych dziadkach z Międzynatodowej Organizacji Motocyklowej). Pierwsze testy tłumika POLDEM wypadły imponująco, by następnie ich zgodność z regulaminem została zakwestionowana. Skończyło się, jak się skończyło i po całej tej farsie zaczęły pojawiać się głosy, że może to i lepiej, bo do sezonu zostało już niewiele czasu i tak na prawdę nie byłobyby kiedy tych tłumików testować… Co za bzdura! A jak wyglądała sprawa z obecnymi tłumikami? No właśnie, zostały wprowadzone z dnia na dzień i nikt nie płakał, bo jasnym było, że  trzeba się czym prędzej dostosować. Różnica jest jednak taka, że wtedy nikt nie miał wyboru, a dziś, wprowadzenie do użytku polskiego tłumika wcale nie oznacza, że trzeba będzie go używać! Po to mamy wolny rynek, aby każdy korzystał z tego, co mu najbardziej odpowiada. I na całe szczęście polskie władze z Piotrem Szymańskim (przewodniczącym Głównej Komisji Sportu Żużlowego) na czele, nie złożyły broni. Tłumik przekazano do Przemysłowego Instytutu Motoryzacji, w celu oceny głośności. Docierające stamtąd sygnały świadczą o tym, że otrzymanie atestu o tylko kwestia czasu. Portal Sportowefakty.pl przeprowadził sondę, w której pytano o zdanie najpopularniejszych zawodników wszystkich szczebli rozgrywkowych w Polsce. I jakie wyniki? Lwia część zawodników wypowiada się pozytywnie w kontekście wprowadzenia tłumików już od sezonu 2014, a tendencja ta jest tym bardziej wyraźna, im niższa liga. Warto dodać, że na przestrzeni kilku ostatnich dni przy okazji pierwszych treningów na żużlowych owalach, tłumiki były testowane przez zawodników i jak do tej pory ze świeczką szukać negatywnych, a nawet sceptycznych opinii.  W samych superlatywach wypowiadali się o polskim urządzeniu, m.in. Krzysztof Kasprzak, Kamil Brzozowski, Piotr Świderski czy bracia Szczepaniakowie, a w poniedziałek z tłumika korzystać będą zawodnicy tranujący na toruńskiej Motoarenie. Co najważniejsze, firma Moto-Service­, która odpowiedzielna jest za produkcję tłumików Leszka Demskiego, zapowiedziała już wcześniej, że nie będzie problemu z zaopatrzeniem żużlowców w urządzenia jeszcze przed startem sezonu. Aby jednak prace mogły ruszyć pełną parą, potrzebne jest ostateczne stanowisko Polskiego Związku Motorowego z Andrzejem Witkowskim na czele.

 Można? Jasne, że można! Najważniejszy jest jednak fakt, aby nie spoczywać na laurach i wciąż walczyć o swoje. Uchwała FIM nie została przecież wycofana, a jedynie odroczona i mam nadzieję, że w trakcie zbliżającego się sezonu, polskie (a może i nie tylko) środowisko żużlowe podejmie działania, które przyczynią się do usunięcia zjadliwego wirusa. Nie wiem jak to zrobią, ważne żeby było skutecznie. Jeśli chodzi o mnie, to zastanawiam się czy w ogóle potrzebny jest nam FIM w takiej formie, w jakiej obecnie istnieje. Nie od dziś wiadomo, że władze organizacji traktują speedway, jako sport zaściankowy, a ich oczkiem w głowie są są dyscypliny z kategorii wyścigów ulicznych (MotoGP, Superbike) i motocrossowych. Dlaczego nie utworzyć osobnego organu, który pod swoje skrzydła weźmie jedynie sporty z kategorii wyścigów torowych, czyli żużel, long track, ice racing itp? Myślę, że tylko takie rozwiązanie pozwoli nam wynieść ten sport na wyżyny.

 K.T

3 comments on “(U)ślizg kontrolowany 2

  1. Adam
    19 Marzec 2014

    Bardzo ciekawa sprawa. Swoją drogą żuzel to chyba jedyna dyscyplina w której zawodnikom zależy by wystąpić w jak największej liczbie spotkań i lig🙂

    • Kamil
      29 Marzec 2014

      Masz rację, choć tak na prawdę główny dochód zawodnicy uzyskują z ligi polskiej. Nawet w PLŻ II (trzeci szczebel rozgrywek) płacą więcej niż w Szwecji czy na Wyspach Brytyjskich.

  2. Łukasz
    1 Czerwiec 2014

    Witam. Nigdy mnie jakoś szczególnie nie ciągnęły tego typu sporty motorowe, ale czasami jak oglądam relacje z zawodów żużlowych, to jednak nie dziwię się dlaczego niektórzy uważają ten sport za bardzo ciekawy i emocjonujący. Nie jestem specem, ale moim skromnym zdaniem żużel jest dużo ciekawszy niż coraz nudniejsza Formula 1, która niedługo z downsizeingiem silników zejdzie do poziomu fiata 126p….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 9 Marzec 2014 by in Speedway okiem Kamila and tagged , , , , , , , .
Jestem Fit
%d bloggers like this: