Artykuły wniosą świeżość w Twój pogląd i sposób życia! Jesteśmy ciekawi świata, przez Naszą dociekliwość rozłożymy na czynniki pierwsze nawet najprostszą informacje.

Moja szansa

Nazywam się Adrian Rychter i w 2013 dokładnie 4 września w Kruszwicy zająłem 3 miejsce w wioślarstwie w kategorii młodzik. Zacząłem od tego osiągnięcia, nie tylko dlatego, że w pierwszym zdaniu chciałem się opisać, to do czego doszedłem w wioślarstwie, ale głównie z tego powodu , że nie da się tego porównać osiągnięć do ludzi, których poznałem i chwile jakie przeżyłem, trenując w klubie Pegaz. Trenować zacząłem dzięki mamie, której bardzo zależało, abym miał jakieś zajęcie i odnalazł się w sporcie. Szczęście sprawiło, że dowiedziałem się o klubie Wioślarskim Pegaz, w którym mogłem pokonywać kilometry nie tylko wiosłując, biegając, jeżdżąc na rowerze kolarskim, ale również spędzałem ten czas na siłowni i sali gimnastycznej. Pierwsze moje treningi nie były takie fajne, jak je sobie wyobrażałem, ponieważ nie dawałem rady przebiec połowy dystansu treningowego i nie złapałem dobrego kontaktu z trenującymi chłopakami. Chętnie chodziłem na spływy, zawody itp., ponieważ chciałem dorównać chłopakom, którzy prześmiewali mnie, bo byłem słaby. Czas tak mijał do obozu letniego, na którym  było trochę inaczej, ponieważ zdążyły dojść nowe osoby – z nimi miałem lepszy kontakt. Dobrze mi szło wiosłowanie – ale w mistrzostwach nie zdobyliśmy jakiś cennych wyróżnień (pływałem w czwórce ze sternikiem).

Kiedy wróciłem z obozu, w mojej głowie zrodził się pomysł, aby zacząć grać na gitarze. Więc oprócz treningów chodziłem do kumpli, którzy mieli sprzęt, albo do sklepów muzycznych tam grałem. Zacząłem dużo czytać na temat gitar, efektów, wzmacniaczy, dlatego na treningach bywałem w innym świecie. Bolało mnie, że inni kumple mają sprzęt a ja nie. Na to znalazł się sposób bo przestałem się tym wszystkim przejmować gdy trener zaproponował mi pływanie na łódce jednoosobowej. Kiedy sezon się zakończył okazało się, że z młodzików przepłynąłem najwięcej kilometrów. Zrozumiałem że ciężka praca się opłaciła i od tej pory niechętnie opuszczam treningi. Nadeszła zima trenowałem dobrze, choć czasami mi się nie chciało iść na trening ( typowa reakcja na zmianę temperatury i zwiększenie apetytu) ale wiedziałem, że są one bardzo ważne. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że zachorowałem. Dostałem wsparcie od trenera i chłopaków z klubu, którzy zachęcali mnie abym pojechał na obóz. Mieli rację bo po 4-5 dniach wyzdrowiałem, lecz pech chciał, że po powrocie zachorowałam bardziej poważnie.Wróciłem pełen wrażeń i wspomnień, ale nie tak chętny do trenowania. Po prostu się zasiedziałem ale po jakimś już w całym klubie panowała inna atmosfera. Oczywiście były spory i kłótnie – ale można było wytrzymać.
Kochałem ten klub – to był 2 dom i druga rodzina, to było coś więcej niż sport. Widziałem jak zmienia się skład klubu i jak ludzie przywiązują się do tego miejsca. Nawet nie wiem jak to dokładnie opisać – to trzeba przeżyć. Zbliżał się obóz letni, a z nim mistrzostwa.  Była to oczywiście dla mnie wielka radość i stres z tego powodu. Uff udało się brązowy medal na moim koncie🙂 Od początku, gdy tylko wystartowałem w eliminacjach wiedziałem, że mam szanse coś zdobyć. W dodatku przed samym finałem przyjechała do mnie mama i siostra, to dało mi siłę. Oczywiście nie tylko oni mnie wspierali, ale wszyscy związani z tym klubem.  Gdy przekroczyłem linie mety mimo, że się wywróciłem – byłem z siebie dumny. To chyba największy powód, aby spróbować trenować. Chce jeszcze podziękować Państwu Gancarz, którzy cały czas mnie wspierali i nakierowali na drogę sukcesu. Dziękuje im również za to, że byli moimi świetnymi trenerami- każdemu, kto chce spróbować sił w sporcie,  życzę takich trenerów!

Autor: Adrian Rychter

Każdego dnia spotykamy wyjątkowych ludzi.        aaaaa

3 comments on “Moja szansa

  1. MALWI
    1 Czerwiec 2014

    gratuluje otwartości, wytrwałości i życzę dużo siły by zdobywać kolejne medale !🙂

  2. SportOS blog
    14 Czerwiec 2014

    Gratuluję motywacji, to ona pozwala nam realizować te mniejsze i większe cele. Warto się rozwijać w takim kierunku🙂

  3. myfindingblog
    10 Lipiec 2014

    Jestem pełen podziwu. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 29 Maj 2014 by in Sport and tagged , , , , , , , , .
Jestem Fit
%d bloggers like this: